errors.8192.1 (8192): mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead [ SYSPATH/classes/database/driver/mysql.php, line 61 ]
 AstonVilla.com.pl - Jedyny polski serwis The Villans - RAŻĄCA NIESKUTECZNOŚĆ
.,
Poprzedni mecz Pozostałe
0-1
Liverpool vs Aston Villa
13.09.2014, godzina 18:30
4. kolejka Premier League - Anfield
Następny mecz Pozostałe
Tabela Premier League
Drużyna
M
Pkt
1. Liverpool
0
0
2. Manchester City
0
0
3. Sunderland
0
0
4. Everton
0
0
5. Chelsea
0
0
6. Aston Villa
0
0
7. Arsenal
0
0
8. Stoke City
0
0
9. Tottenham Hotspur
0
0
10. Manchester United
0
0
11. Norwich City
0
0
12. Swansea City
0
0
13. Southampton FC
0
0
14. Newcastle United
0
0
15. West Bromwich Albion
0
0
16. West Ham United
0
0
17. Crystal Palace
0
0
18. Leicester City F.C.
0
0
zobacz szczegółową tabelę
Tabela strzelców
Imię i nazwisko
Br.
zobacz całą tabelę
RAŻĄCA NIESKUTECZNOŚĆ 16
Data: 17.01.2010 - 16:30 / Autor: Kuba
Źródło: własne

The Villans byli stroną przeważająca w tym meczu, a mimo to nie zdołali ugrać kompletu punktów.
Wpływ na to miała po raz kolejny rażąca nieskuteczność oraz bardzo słabo wykonywane rzuty rożne.

Podopieczni Martina O'Neilla mieli aż szesnaście kornerów, a żaden z nich nie pomógł nam w przechyleniu szali zwycięstwa na naszą stronę. Dla porównania, goście mieli tylko pierwiastek z tej liczby, czyli zaledwie cztery rzuty rożne.

Już w 5. minucie z dobrej strony pokazał się zawodnik Młotów - Nouble, który odważnie przebiegł z piłką ponad sześćdziesiąt metrów. Na nasze szczczęście młodemu zawodnikow gości zabrakło doświadczenia w tej sytuacji.

Kolejną próbkę umiejętności Nouble dał już sześć minut później, ponownie próbując akcji w pojedynkę.

Szansę na gola mieliśmy w 21. minucie, piłka trafiła do Heskeya, który szybko odwrócił się z nią w kierunku bramki. Niestety, Anglik udowodnił, że strzały lewą nogą nie są jego atutem.

Pięć minut później znowu Nouble pokazał, że nie boi się zawodników Aston Villi, na naszej połowie znajdowało się sześciu piłkarzy, a mimo to nikt nie zdecydował się na pokrycie 18-latka z West Hamu.

W 28. minucie Robert Green nienajlepiej piąstkował piłkę, zostawiając tym samym pustą bramkę. Niestety Richard Dunne i Stewart Downing przeszkodzili sobie nawzajem i żaden z nich nie zdołał wykorzystać tego prezentu.

Siedem minut później Ashley Young próbował dośrodkować w pole karne, jednak wyszedł z tego całkiem niezły strzał. Na nasze nieszczęście Robert Green zachował się bardzo przytomnie i we wspaniałym stylu wybronił futbolówkę.

W drugiej połowie ładna komunikacja pomiędzy Dunnem i Collinsem. Pierwszy z nich wyskoczył do główki, natomiast drugi wyczekał aż ta opadnie, po czym oddał soczysty strzał na bramkę Roberta Greena - niestety, niecelny.

Jedynego gola w tym spotkaniu zdobył John Carew, sprawiedliwie jednak, nie został uznany. Wszystko zaczęło się od dośrodkowania A.Younga z rzutu rożnego, piłka trafiła do Downinga, który uderzył ją płasko wprost w Greena. Bramkarz Młotów niefortunnie odbił ją przed siebie, tam czychał Norweg i umieścił ją w bramce. Niestety, była to bramka ze spalonego.

Ostatnia dogodna okazja na zdobycie gola, to sytuacja Agbonlahora z 93. minuty. Gabby ładnie obrócił się z piłką w stronę bramki WHU, po czym wyszedł sam na sam z Robertem Greenem. Niestety piłka tego dnia niespecjalnie słuchała się zawodników, toteż Anglik miał problemy z utrzymaniem jej przy nodze.

Niestety, West Ham United po raz drugi w tym sezonie okazał się drużyną nieszczęśliwą dla nas. Straciliśmy okazję na awans o jedną pozycję w ligowej tabeli.

Aston Villa 0-0 West Ham

Aktualności na temat: Główne newsy; Mecze;

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze użytkowników
offline
Dodał: treviss, 18 stycznia 2010; 21:03
i to wina MONa nie da sie grac co 3 dni tym samym składem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zmiany człowieku! gdzie był Reo, Sidwell , Beye, Young, Delph, Delfouneso ? są za słaby na Premiership? Oczywiscie że nie
offline
Dodał: treviss, 18 stycznia 2010; 21:02
kryzys
jak nie ma na allegro? kupilem ostatnio nawet nazwisko sobie zrobiłem :)


kryzys ! jak co roku
offline
Dodał: Janusz Villans, 18 stycznia 2010; 20:56
Do psg koszulki Aston Villi oryginał na obecny sezon można kupić w sklepie: sklep Fanzone.pl
offline
Dodał: Kuba, 18 stycznia 2010; 00:21
sprawdź pw, wyslalem Ci link
offline
Dodał: przemek_psg, 18 stycznia 2010; 00:04
Wita, jestem kibicem PSG, piszę ponieważ poszukuję koszulki Aston Villi i nie wiem gdzie szukać bo na allegro nie ma nic. Oczywiście chodzi mi o obecny sezon. Wie ktoś coś może? Pozdrawia.
offline
Dodał: Kuba, 18 stycznia 2010; 00:01
Moze chociaz przez to sie zakwalifikujemy do europejskich pucharów...
offline
Dodał: Agbonlahor, 17 stycznia 2010; 23:58
Była passa bez straconej to i jest bez strzelonej bramki...wejście do finału CC jest jako taką jedyną odskocznią od tej ligowej kaszany
offline
Dodał: uranek, 17 stycznia 2010; 23:37
ogladalem mecz na zywo i napisze slowo od siebie! na lige mistrzow to za malo!! z pelnym szacunkiem ale jednak, heskey lub carew na zmiany i agbonlahor to za malo...za male doswiadczenie delfouneso, ale gdzie ma je zdobywac...no i petrov, sorry ale to nie jest osoba na kapitana, wlasnie w tym miejsu bakuje jakiegos klasowego zawodnika.mysle wiez ze do marzen o lm brakuje wlasnie napastnika i mimo calej sympatii kogos lepszego na pozycje petrova...szkoda tych dwoch punktow!!
offline
Dodał: AdaM, 17 stycznia 2010; 19:43
heh potrzeba klasowego napastnika i rozgrywajacego ktory wylozy pilke albo zaskoczy niekonwencjonalnym zagraniam... bo bez tego jest masakra;/
offline
Dodał: max95, 17 stycznia 2010; 19:30
A MON jak zwykle bez zmian w składzie. Myśle że Sidwell czy NRC nie obnizyliby poziomu, a na pewno w końcówce mogliby zmienic Milnera, który już zupełnie nie miał sił.
offline
Dodał: Kuba, 17 stycznia 2010; 19:09
Dzięki. Oczywiście chodziło o komplet punktów ;)
Poprawione
offline
Dodał: thomason, 17 stycznia 2010; 19:03
The Villans byli stroną przeważająca w tym meczu, a mimo to nie zdołali ugrać chociażby punktu. | Przecież za remis jest punkt...
offline
Dodał: Kuba, 17 stycznia 2010; 18:24
I znowu to samo z Gabbym. Najpierw super-skuteczny a potem kilka meczów z rzędu nic.
offline
Dodał: klocek, 17 stycznia 2010; 18:17
wstyd!!! 1pkt z WHU,ktory gdzeje doly tabeli...zaczyna sie powtorka z zeszlego sezonu,pierwsza czesc gramy rewelacyjnie i top4 a druga czesc sezonu to kompromitacja...mam nadzieje,ze sie myle

jak nie kupimy dobrego napastnika,to nie osiagniemy w tym sezonie kompletnie nic
offline
Dodał: Zyzu, 17 stycznia 2010; 17:30
Trzeci ligowy mecz z rzedu bez gola-ale mamy wystarczajacy sklad i nie potrzebujemy napastnikow
offline
Dodał: Zaba81, 17 stycznia 2010; 17:22
Właśnie wróciłem z pubu oglądałem tam mecz Villi na sky sport rozczarowanie niemiłosierne.Miała Villa kilka okazji na gola ale zmarnowane dokładnie przez Agbonlahora, moje spostrzeżenia są takie że Villi brakowało sił w ostatnich 15 minutach to było widać.Wąska kadra jak dla mnie nie ma za bardzo zmienników szczególnie w przodzie ale cóż, taka szansa nadrobienia nad rywalami teraz leczę się browarem:)pozdro
Projekt: KarolKochanowicz.pl / Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright © 2006-2011 by AstonVilla.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone