errors.8192.1 (8192): mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead [ SYSPATH/classes/database/driver/mysql.php, line 61 ]
 AstonVilla.com.pl - Jedyny polski serwis The Villans - O'Neill: "Powinniśmy wygrać"
.,
Poprzedni mecz Pozostałe
0-1
Liverpool vs Aston Villa
13.09.2014, godzina 18:30
4. kolejka Premier League - Anfield
Następny mecz Pozostałe
Tabela Premier League
Drużyna
M
Pkt
1. Liverpool
0
0
2. Manchester City
0
0
3. Sunderland
0
0
4. Everton
0
0
5. Chelsea
0
0
6. Aston Villa
0
0
7. Arsenal
0
0
8. Stoke City
0
0
9. Tottenham Hotspur
0
0
10. Manchester United
0
0
11. Norwich City
0
0
12. Swansea City
0
0
13. Southampton FC
0
0
14. Newcastle United
0
0
15. West Bromwich Albion
0
0
16. West Ham United
0
0
17. Crystal Palace
0
0
18. Leicester City F.C.
0
0
zobacz szczegółową tabelę
Tabela strzelców
Imię i nazwisko
Br.
zobacz całą tabelę
O'Neill: "Powinniśmy wygrać" 3
Data: 30.12.2009 - 22:23 / Autor: Cisse
Źródło: Skysports.com

Martin O'Neill ubolewa nad porażką z Liverpoolem, twierdząc że jego zespół powinien wygrać. Irlandczyk mówi, że największym bohaterem okazał się Pepe Reina.

Trener Aston Villi miał głowę w dłoniach, gdy w doliczonym czasie gry Fernando Torres wpadł w pole karne gospodarzy i pokonał Brada Friedela, ustalając wynik meczu.

Wczorajsze zwycięstwo dało Liverpoolowi większe szanse na grę w Lidze Mistrzów, natomiast "The Villans" oddalili się przez tą porażkę od Big Four.

LFC nie przegrał na Villa Park od lutego 1998r. Podopieczni Rafy Beniteza trzy punkty we wtorkowym starciu zawdzięczają w dużej mierze swojemu bramkarzowi, Pepe Reinie, który skutecznie bronił swojej świątyni. Hiszpan wykazał się swoimi umiejętnościami szczególnie przy strzałach Downinga i Agbonlahora.

Martin O'Neill twierdzi, że jego zespół nie powinien przegrać tego spotkania: "Ich bramkarz w niektórych momentach bronił niewiarygodnie. Dzięki niemu wygrali. To my powinniśmy schodzić z boiska dumni, nie oni. Mieliśmy szansę na zwycięstwo, lecz ją zaprzepaściliśmy. To dla nas okrutny cios, ale będziemy walczyć" - mówi MON.

Po klęsce z Arsenalem 0:3 i przegranej z Liverpoolem, AV stanęła w miejscu w tabeli ligowej.

O'Neill zapewnia, że jego drużyna wróci silna w nowym roku: "To dla nas na pewno cios, bo przegraliśmy dwa mecze w okresie świątecznym. Wczoraj powinniśmy mieć trzy punkty. To nie jest koniec świata, to krok wstecz, ale my będziemy walczyć ze swoimi błędami."

Aktualności na temat: Wypowiedzi;

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze użytkowników
offline
Dodał: Agbonlahor, 31 grudnia 2009; 16:27
Nie można zapomnieć o minimalnym pudle Carewa z głowy...ehh szkoda:(
offline
Dodał: Kuba, 30 grudnia 2009; 23:29
jedyne usprawiedliwienie, że Gabby jak strzelał to lewicą, a nie swoją mocniejszą.
offline
Dodał: Zyzu, 30 grudnia 2009; 23:22
Wcale bym sie nie podniecal Reiná-Downing gdyby strzelil ciut w lewo,prawo lub do gory to Reina by nawet nie pierdnál-a tak trafil w niego a wlasciwie w wystawione rece i tyle,a przy strzle Gabbego to samo-Gabby strzelil w bramkarza-jak powinno sie wykozystywac takie szanse pokazal nam Torres.
Projekt: KarolKochanowicz.pl / Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright © 2006-2011 by AstonVilla.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone