.,
Poprzedni mecz Pozostałe
0-1
Liverpool vs Aston Villa
13.09.2014, godzina 18:30
4. kolejka Premier League - Anfield
Następny mecz Pozostałe
Tabela Premier League
Drużyna
M
Pkt
1. Liverpool
0
0
2. Manchester City
0
0
3. Sunderland
0
0
4. Everton
0
0
5. Chelsea
0
0
6. Aston Villa
0
0
7. Arsenal
0
0
8. Stoke City
0
0
9. Tottenham Hotspur
0
0
10. Manchester United
0
0
11. Norwich City
0
0
12. Swansea City
0
0
13. Southampton FC
0
0
14. Newcastle United
0
0
15. West Bromwich Albion
0
0
16. West Ham United
0
0
17. Crystal Palace
0
0
18. Leicester City F.C.
0
0
zobacz szczegółową tabelę
Tabela strzelców
Imię i nazwisko
Br.
zobacz całą tabelę
Lepieje: Opera mydlana z Ashem 2
Data: 07.04.2011 - 07:40 / Autor: lepiej
Źródło:

Lepiej grzać ławę u Glazera

Niż być gwiazdą u Lernera

 

Saga pod tytułem Ashley Young dopiero nabiera rozpędu. O tym, że piłkarz odejdzie z Aston Villi spekulowano już w ubiegłym roku. Istnieje nawet teoria, że MON załatwił Youngowi kolejny sezon na Villa Park. Irlandzki manager zastopował transfer piłkarza do Tottenhamu. Villa wcześniej straciła jeden ze swoich filarów, bo Milner przeszedł do ManCity i gdy miała być dodatkowo osłabiona to O’Neill w ramach protestu odszedł z klubu tuż przed początkiem sezonu 2010/2011.

 

Jest to oczywiście teoria nigdy oficjalnie niepotwierdzona, ale przyglądając się wydarzeniom w sierpniu ubiegłego roku całkiem uprawdopodobniona. Young został, a Spurs w ostatniej chwili zakontraktowali van der Vaarta. Ash jeszcze w sierpniu zapowiadał, że nie będzie rozmawiał z klubem o przedłużeniu kontraktu do zakończenia sezonu. W klubie nie działo się zbyt wesoło. Zespół został z tymczasowym menago u steru oraz z niewiadomą sytuacja finansową. Skończyło się brakiem wzmocnień w okienku letnim i raczej oczywistą, że piłkarsko klub traci, a wobec rosnącej konkurencji na Wyspach minimalizują się szanse na wywalczenie miejsca dającego grę w pucharach europejskich.

 

Właściciel zrozumiał, że jeśli nie chce zburzyć wszystkiego co zbudował MON w ciągu kilku lat musi zacząć inwestować w klub. Pierwszym sygnałem było ściągnięcie wysokiej klasy fachowca na stołek trenerski. Gerard Houllier miał doskonałe CV. Sukcesy w Premierleague, doświadczenie w pucharach europejskich, szerokie kontakty w świecie i autorytet. Niestety start w nowym środowisku nie miał zbyt udany. Stąd zimą powróciły spekulacje odnośnie przyszłości Younga. Piłkarz wciąż powtarzał, że nie rozmawia o niej do zakończenia sezonu. Zimowe okienko transferowe oraz kilka udanych występów Aston Villi mogły wlewać światełko nadziei.

 

Na Villa Park zawitało kilku ciekawych zawodników, a wysupłanie 18 milionów funtów (rekord klubowy) na Darrena Benta miało być sygnałem, że Randy Lerner znowu będzie wykładał poważne pieniądze. Jednak drużyna nie potrafiła ustabilizować formy. Wciąż pojawiają się konflikty, a wyniki nie są zadowalające. Widmo relegacji rozpoczęło polowanie na winnego całej sytuacji. Piłkarze zrzucają winę na sztab szkoleniowy, a GH karze zawodników. W takiej atmosferze trudno o sukces.

 

Sytuację najlepiej od środka zna Young. Widzi jak prowadzi drużynę Gerard Houllier. Nie sądzę by przekonał do swoich metod. Ash jest głównym zaufanym trenera. Z przepaską kapitana wykonuje większość stałych fragmentów gry mimo, że niezbyt mu to wychodzi. Główny filar drużyny nie jest w stanie przechylić szali zwycięstwa swojej drużyny. Za to potrafi zmarnować ją tak jak w Boltonie. Tym samym jeszcze rok temu nie wyobrażano sobie Villi bez niego, ale dzisiaj wielu kibiców już nie jest tak fanatycznie przywiązana do Younga.

 

Tymczasem piłkarz wyrabia sobie markę na polu międzynarodowym. Po niefortunnym mundialu Fabio Capello dostał drugą szansę. Włoski selekcjoner szuka nowych rozwiązań, a wśród nich jest Ashley Young. Pomocnik Villi mu się odpłaca dobrymi występami. W duecie z Darrenem Bentem zapewnia Anglikom korzystne rezultaty. Young nie schodził ostatnio z czołówek, bo Anglia zagrała dobry mecz, a głównym animatorem takiej gry był właśnie piłkarz AVFC.

 

Powróciły więc spekulacje odnośnie jego przyszłości. Najpoważniejsze kandydatury do przejęcia piłkarza to Liverpool i Manchester United. W obronie swojego skarbu wystąpił z kolei Randy Lerner. Właściciel Aston Villi chce osobiście nakłaniać piłkarza by pozostał na Villa Park. Jakich może użyć argumentów?

 

The Reds szykują się by powrócić do pierwszej czwórki. Ten sezon zapewne mogą uznać za nieudany. Choć wciąż mają szansę na puchary to jednak takiemu klubowi nie chodzi o Ligę Europejską. W drużynie Kenny’ego Dalglisha zapowiadają się spore zmiany. Choć sama legenda Liverpoolu wzbrania się przed planami na przyszłość to niemal pewne jest, że zostanie na stanowisku menedżera. Będzie na pewno szukał wzmocnień w pomocy, bo spory zawód sprawił Joe Cole. Piłkarz nie może odnaleźć formy i gdyby nie fakt, że przyszedł za darmo to byłby uznany za jeden z największych flopów transferowych. Stąd zainteresowanie Youngiem, a piłkarsko i finansowo Liverpool bije Villę.

 

Z kolei Manchester United pewnie kroczy po kolejny tytuł. Z pewnością po raz kolejny wystąpi w Lidze Mistrzów. Pod rządami Alexa Fergusona trudno sobie wyobrazić, żeby kolejny sezon nie biła się o najwyższe cele. Ostatnio wielkim piewcą talentu Asha był Rooney, więc pewnie na zgrupowaniach kadry panowie mieli okazję porozmawiać o ewentualnych wspólnych występach. Braki kadrowe MU dają pewność, że na Old Trafford przybyłby grać w pierwszej jedenastce. Zresztą jeśli się kupuje piłkarza wycenianego na ok 20-25 milionów funtów to nie po to, żeby grzał ławę. Zwłaszcza, że po przejściu do Red Devils wartość Younga się automatycznie podwoi.

 

Kibiców czeka natomiast telenowela z Ashleyem Youngiem w roli głównej. Medialnie dla Anglików jest to jeden z gorętszych towarów, więc tylko patrzeć kolejnych rewelacji i wypowiedzi od babci Younga, bo szwagra Glazerów odnośnie tego czy, kiedy i za ile piłkarz przejdzie do innego klubu.

Aktualności na temat:

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze użytkowników
offline
Dodał: lepiej, 7 kwietnia 2011; 21:48
W styczniu się mówiło, ze Ash odejdzie za 10-12 milionów. Po 2-3 udanych występach w kadrze mówi się, ze odejdzie za 20-25 baniek, więc w sumie dobrze, że został.

Co do LFC to walczą w lidze o miejsce ";pucharowe", a nie o trofeum w tym sezonie.
offline
Dodał: Agbonlahor, 7 kwietnia 2011; 19:12
Długi artykuł ale fajnie się czyta;) Jak i tak i tak mamy sprzedać Asha to było to zrobić w ostatnim dniu minionego okienka w tzw. kotle transferowym. Dobry przykład to ceny wyraźnie zawyżone za Torresa czy Carrolla. Tylko kto wiedział że po okienku po takich transferach dalej będzie piach...i jeszcze jedno: Liverpool już w żadnych pucharach nie gra chyba że o jakimś pucharze nie jestem poinformowany ;]
Projekt: KarolKochanowicz.pl / Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright © 2006-2011 by AstonVilla.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone