errors.8192.1 (8192): mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead [ SYSPATH/classes/database/driver/mysql.php, line 61 ]
 AstonVilla.com.pl - Jedyny polski serwis The Villans - Lepieje: Co z tymi młodymi??
.,
Poprzedni mecz Pozostałe
0-1
Liverpool vs Aston Villa
13.09.2014, godzina 18:30
4. kolejka Premier League - Anfield
Następny mecz Pozostałe
Tabela Premier League
Drużyna
M
Pkt
1. Liverpool
0
0
2. Manchester City
0
0
3. Sunderland
0
0
4. Everton
0
0
5. Chelsea
0
0
6. Aston Villa
0
0
7. Arsenal
0
0
8. Stoke City
0
0
9. Tottenham Hotspur
0
0
10. Manchester United
0
0
11. Norwich City
0
0
12. Swansea City
0
0
13. Southampton FC
0
0
14. Newcastle United
0
0
15. West Bromwich Albion
0
0
16. West Ham United
0
0
17. Crystal Palace
0
0
18. Leicester City F.C.
0
0
zobacz szczegółową tabelę
Tabela strzelców
Imię i nazwisko
Br.
zobacz całą tabelę
Lepieje: Co z tymi młodymi?? 11
Data: 05.05.2011 - 13:27 / Autor: lepiej
Źródło:

Lepiej być w trzeciej lidze graczem postawowym

niż w Premierleague być widzem klubowym

Ponoć mamy zdolną młodzież w Aston Villi. Ponoć nie ma co się martwić, że z klubu może odejść kilku zawodników, bo mamy mocne młode zaplecze, które dobija się do pierwszoplanowego grania. Tylko trudno to w praktyce potwierdzić.

 

Po zimowym okienku transferowym do ogrania się w drugiej lidze zostało wysłanych kilku naszych, perspektywicznych piłkarzy i śledząc ich losy perspektywa wcale nie jest taka dobra.

 

Bramka

Brad Guzan miał być następcą swojego amerykańskiego kolegi. W Hull City spisywał się dobrze, ale furory nie zrobił. Ostatecznie mówi się o znalezieniu golkipera i ewentualnym pozostawienia Friedela na jeszcze jeden ratunkowy sezon.

 

Obrona

Dwóch defensorów wciąż jeszcze występuje w drugiej lidze. Shane Lowry i Eric Lichaj są podstawowymi piłkarzami swoich drużyn. Lowry jest pewniakiem w barwach Sheffield Utd, ale piłkarz sam ma świadomość, że nie jest dość dobry by przebić sie do jedenastki Aston Villi. Nawet woli grać w trzeciej lidze, do której spadają The Blades.

 

Eric Lichaj też regularnie występuje w Leeds. Pawie jeszcze mają iluzoryczną szansę na grę w barażach o Premierleague, a Amerykanin grywa w pierwszej jedenastce. Jest solidnym defensorem, który sporadycznie rusza do akcji ofensywnych. Zaliczył w barwach LUFC asystę, ale też pechowego samobója. Zawodnik stracił miejsce w Aston Villi po fatalnym występie w Manchesterze z City. Zapomniano o znakomitym występie przeciw Tottenhamowi. Tymczasem ze Spurs ogrywać się na Villa Park przybył Kyle Walker, piłkarz ciekawy, ale tylko tymczasowy i na dobrą sprawę zbyteczny w obecnym sezonie.

 

Pomoc

W drugiej lidze grało również dwóch pomocników. Barry Bannan spośród tych drugoligowych wysłanników AVFC jest chyba traktowany jako jeden z najciekawszych piłkarzy na przyszłość. Tymczasem w marcu wychodził jeszcze w pierwszej jedenastce, ale na coraz krótsze występy, by potem zostać tylko zmiennikiem na ogony meczowe aż wreszcie w ostatnich dwóch spotkaniach oglądał mecz z ławki. W związku z tym nie było sensu by nadal zostawał w ekipie Leeds. Jeśli piłkarz jest za słaby na średnią drużynę drugoligową to jaka perspektywa jest dla The Villains. Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że gdy grywał w środku to spisywał się przyzwoicie, ale gdy został próbowany w grze na skrzydle to wypadał słabo, więc trener Pawii ostatecznie z niego zrezygnował.

 

Za to Jonathan Hogg jest podstawowym graczem Portsmouth. Owszem Pompey grają o przysłowiową pietruszkę, ale piłkarz doskonale wykorzystuje szansę na zdobywanie doświadczenia. Ostatnio zagrał cały mecz z Norwich. Co prawda jego drużyna przegrała, ale Kanarki dzięki trzem punktom awansowały do Premierleague. Hogg za to mimo gry jako defensywny pomocnik szukał szansy strzeleckiej i raz przetestował bramkarza przyjezdnych. Na pewno ma mocną konkurencję w środku pomocy w macierzystym klubie, ale sadzę, że wciąż może być uznawany za perspektywę.

 

Atak

Dwóch snajperów The Villains grywało nieregularnie. Nathan Delfouneso już w debiucie strzelił gola dla Burnley i na tym zakończył swoje popisy. Piłkarz raził nieskutecznością i powoli grywał coraz mniej. Ostatecznie wrócił na Villa Park, bo w Burnley już nie był potrzebny.

Z kolei wrogiem Andreasa Weimanna jest zdrowie. Piłkarz wciąż boryka się z urazami. W Watford miał odnaleźć formę. Walczył o miejsce w pierwszej jedenastce z różnym skutkiem. Ostatnio gdy zaczął wyglądać lepiej i strzelił nawet gola to znowu dopadła go kontuzja i już w tym sezonie nie pokaże się na boiskach.

 

Anglia przygotowuje się do Mistrzostw Europy U-21, które odbędą się w tym roku w Danii. Do szerokiej kadry zostało powołanych 3 piłkarzy grających na Villa Park.

Marc Albrighton w pełni zasługuje na grę w reprezentacji, bo to jeden z ciekawszych pomocników młodego pokolenia, ale wiosnę ma słabszą niż jesień, stracił w oczach sztabu szkoleniowego Villi, a przecież dla Stuarta Pearce'a też nie jest piłkarzem pierwszej jedenastki.

Nathan Delfouneso ma silną konkurencję w ataku reprezentacji. Przy Carrollu czy Sturridge'u to ma marne szanse na pierwszą jedenastce, a i do 23 wątpię, żeby się kwalifikował, bo chyba najlepszy osąd tego piłkarza miał Kevin MacDonald, który nawet przy trudnościach kadrowych sadzał go na trybunach.

Trzecim powołanym jest Kyle Walker, ale on gdy będą rozgrywane mistrzostwa to będzie znowu piłkarzem Tottenhamu, więc co z tą młodzieżą?

 

Są i czekają na swoją szansę. Clark, Delph i właśnie Albrighton, ale reszta będzie na dalekiej perspektywie. Póki ci pierwsi nie dostają szans na grę to reszta to tylko głęboka i lekko zapomniana rezerwa.

Aktualności na temat: "Lepieje lepieja";

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze użytkowników
offline
Dodał: Agbonlahor, 7 maja 2011; 13:37
Dlatego musimy zadowolić się tymi 'uczniakami z Konina' i ściągać do tego niechcianych ławkowiczów z lepszych zespołów. Tylko czy to są dobre prognostyki dla drużyny która chce przebić się do Top4?
offline
Dodał: lepiej, 7 maja 2011; 13:20
Dziadek - Cuellar (Lichaj) - Collins, Clark, (Rychu) - L. Young (Baker)
Marc - Delph, J2M, (Hogg, Petrow, Bannan) - Downing
Bent, Gabby

Taki mamy skład jeśli odejdą ci co są planowani do odejścia. ( W nawiasie ławka) Trzeba uzupełnić skład. Kim??
Kogo z naszych wywalamy na ławę i dlaczego??

Szkółka Barcy to inna bajka i inne pieniądze i renoma. Zdolni sami ida na UJ a nie do Wyższej Szkoły w Koninie.
offline
Dodał: Agbonlahor, 7 maja 2011; 13:07
lepiej zgadzam się z tym że trzeba ogrywać zaplecze ;) Ale jak dla mnie to to może być tylko uzupełnienie zespołu a nie budowa trzonu. Wprowadzanie na stałe dwóch trzech czy nawet czterech zawodników to i tak będzie duży sukces. Więc nawet jak tą czwórkę się wprowadzi do 1szego zespołu to będzie to tylko i wyłącznie uzupełnienie składu. Znowu muszę nawiązać do tej Barcelony...:D To jest jeden z nielicznych klubów który na swoich wychowankach robi lepszy interes niż na zakupionych zawodnikach. Gdyby Platini wpadł na pomysł że w piłce nożnej nie można zakupywać zawodników tylko grać wychowankami to FCB jeszcze bardziej udowodniła swój światowy nr.1 ;] I z całym szacunkiem dla naszej akademii ale do tej słynnej La Masii troszeczkę nam brakuje...i nie tylko nam.
offline
Dodał: lepiej, 7 maja 2011; 12:59
a ten ceznor?? co to za jakieś wygwiazdkowanie w środku wyrazu??


test: podupadła, podśmie****e się pod uchem,
offline
Dodał: lepiej, 7 maja 2011; 12:57
Abstra***ąc od tego czy szejki pchają kasę w 3 ligę to piłkarz wybierze pierwsza nawet za mniejsza kasę bo chyba lepiej jest grać z MU, Liverpoolem czy Chelsea niż z Doncaster, Peterborough czy Exeter.

Ja przyglądam sie plotom transferowym i realnie próbuje ocenić szanse nabycia danego piłkarza i większość plotek to gracze, którym poza kasa to sportowo niewiele w tej chwili Villa oferuje. Skoro kasy też nie ma za dużej to nie ma co liczyć że przyjdą. Dlatego optuję za ogrywaniem swojego zaplecza.
offline
Dodał: treviss, 7 maja 2011; 12:32
Delfouneuso jeszcze wam pokaże co potrafi1
offline
Dodał: Agbonlahor, 7 maja 2011; 12:30
lepiej widzę że połknąłeś haczyk 'młody chcę trofeów' bo ja interpretuje to jako 'młody chcę kasy' ;) Gdyby jeden z drugim chciał być takim wielkim sportowcem i zdobywać trofea to by poszedł do Barcy Realu M. czy ManU bo te trzy marki są gwarantem zdobywania przeróżnych statuetek. Tylko po co oni mieliby iść do tych klubów? Żeby pooglądać mecze z trybun czy w najlepszym przypadku z ławki? Bo większość z nich nie powąchałaby nawet pierwszej 11stki. Ewentualnie mógłbym się zgodzić na wypowiedź że młodzi przychodzą dla kasy + żeby coś wygrać. Ale samych trofeów nie łyknę. Szejkowie też raczej nie gustują w 4ligowej amatorszczyźnie tylko w trochę bardziej uznanych firmach.
offline
Dodał: lepiej, 7 maja 2011; 10:34
kasa jest dla emerytów. Dlatego grają po Katarach czy USA. Młody chce trofeów i ida do szejków w nadziei, że zrobi się drużyna, która powalczy. Bieganie w 3 lidze za duża kasę, ale bez błysku fleszy nie cieszy.

Jest jeszcze problem, że my tej kasy nie mamy, a sportowo oferujemy walkę o utrzymanie. Finansowo też nie przebijemy klubów z pierwszej szóstki Premierleague.
offline
Dodał: Agbonlahor, 6 maja 2011; 17:36
Moglibyśmy i nawet w League Two grać i by do Nas przychodzili piłkarze z fajnymi nazwiskami;) Bo jest jeden czynnik który przeważa nad jakością historią czy po prostu marką zespołu. Kto nie wie o co chodzi to wspomnę stare dobre porzekadło że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Piłkarze i menedżerowie to takie cwane bestie że zawszę dobrą wazelinę wymyślą. Przykładowo: w mieście danego klubu moja babcia przed wojną sadziła pomidory...i wracając do rodzinnych tradycji chciałbym grać w tym klubie i na tej ziemi. Sentymentalna wazelina zaliczona na 5+. Nie ma więc rzeczy niemożliwych ;) I nie można zapominać że to tylko praca...bo gdybym ja miał zarabiać w sklepie Nike na kasie 2000zł na miesiąc a w Ciucholandzie na tym samym stanowisku 4000zł to pomimo wspaniałej tradycji sklepu Nike musiałbym odmówić.
offline
Dodał: lepiej, 6 maja 2011; 14:48
Ja do Fonza w ogóle nie byłem przekonany. Wydawał mi się chaotyczny bez błysku do wykańczania akcji. No ale był młodszy i nieopierzony. Czas mija, a postępu nie widzę.

Clark moim zdaniem mógłby w sezonie być podstawowym graczem. jemu potrzeba ogrania by nabrał doświadczenia. Jak sie mamy zarzynać Rychem to przeboleję kilka wpadek młodego wilka.

Podobnie z Lichajem na prawej. Piłkarz musi dostać szansę gry w kilku meczach, żeby nabrać pewności. Jak wejdzie na ogony czy zagra raz na 2 miesiące to nic z tego nie będzie. Tymczasem Houllier tak rotował składem, że praktycznie w każdym meczu wychodził kto inny, a jak wyszedł słabiej mecz to operetkę urządził młodym.

Dlatego Houllier do sanatorium a nowy menago musi dostać kredyt zaufania na dwa sezony, ze komfortowo mógł ogrywać młodych. Wolę poszukiwanie nowego składu i paletanie sie w okolicach 12 miejsca niż sztuczne dymanie balona i walkę o szóste miejsce by potem sprzedać jednego mocnego i brać kolejna kalekę by się odrodziła.

A w tej chwili to nikt z nazwiskiem do nas nie przyjdzie, więc można zapomnieć o jakiś Falcao czy innych cudach na kiju.
offline
Dodał: Agbonlahor, 5 maja 2011; 14:02
Guzana akurat ciężko nazwać młodym gdyż jest przykładowo starszy o 3 lata od Messiego który cały futbolowy świat ma już u stóp. Co do jego umiejętności i sytuacji: trudno wygryźć kogoś kto od sezonu 04/05 nie opuścił żadnego ligowego meczu i w dodatku przez wszystkie te lata prezentuje cały czas swój poziom poniżej którego nie schodzi. Puchary to trochę za mało żeby się zadowolić regularną grą nawet jak broni się po kilka karnych na mecz:P Można więc rzec że Guzan porwał się z motyką na słońce ;) Przechodzimy do obrony...gwiazdę League One komentować nie będę a co do Delapa2...mam nadzieje że nie tylko z jego autów będziemy mieć w przyszłości korzyści. W pomocy Bannan - chłopak który grać w piłkę potrafi co pokazał w okresie szpitalnych perypetii na VP. Lecz tak samo jak Hogg musi jeszcze trochę poczekać na swój czas o ile takowy dla nich dwóch w ogóle nastąpi. No i został atak z Delfouneso i Weimannem. Ten drugi zawsze w cieniu swojego rówieśnika ale teraz ciężko nazwać Nathana zawodnikiem do którego poziomu Austriak chciałby się zbliżyć. Chłopak robił furorę dwa sezony temu i podziw jego osobą był uzasadniony. Teraz jakby się pogubił i nie widzę już w nim nowej gwiazdy PL. Pomimo wszystko tak jak Bannan czy Hogg mają jeszcze trochę czasu na pokazanie swoich wartości i przydatności dla klubu. Tercet z Delphem Clarkiem i Albrightonem na czele jest trochę bardziej ogarnięty niż w/w zawodnicy.
Projekt: KarolKochanowicz.pl / Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright © 2006-2011 by AstonVilla.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone