errors.8192.1 (8192): mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead [ SYSPATH/classes/database/driver/mysql.php, line 61 ]
 AstonVilla.com.pl - Jedyny polski serwis The Villans - 92 minuty dobrej gry to za mało...
.,
Poprzedni mecz Pozostałe
0-1
Liverpool vs Aston Villa
13.09.2014, godzina 18:30
4. kolejka Premier League - Anfield
Następny mecz Pozostałe
Tabela Premier League
Drużyna
M
Pkt
1. Liverpool
0
0
2. Manchester City
0
0
3. Sunderland
0
0
4. Everton
0
0
5. Chelsea
0
0
6. Aston Villa
0
0
7. Arsenal
0
0
8. Stoke City
0
0
9. Tottenham Hotspur
0
0
10. Manchester United
0
0
11. Norwich City
0
0
12. Swansea City
0
0
13. Southampton FC
0
0
14. Newcastle United
0
0
15. West Bromwich Albion
0
0
16. West Ham United
0
0
17. Crystal Palace
0
0
18. Leicester City F.C.
0
0
zobacz szczegółową tabelę
Tabela strzelców
Imię i nazwisko
Br.
zobacz całą tabelę
92 minuty dobrej gry to za mało... 16
Data: 29.12.2009 - 22:52 / Autor: Spotler
Źródło: własne

Pisanie relacji pomeczowej z takiego spotkania nie należy do łatwych zajęć. Człowieka aż nosi z nerwów i chciałby gdzieś się schować z dala od całego świata i zamartwiać się pytaniami skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle?

Zagraliśmy dobry mecz można powiedzieć. Ale czy dobry mecz to taki, w którym na własnym stadionie zostajemy zbici przez rywali? Rozmiary porażki nie grają roli, bo chyba lepiej było by przegrać (jeśli w ogóle jest lepsza porażka i gorsza porażka) różnicą  większą niż jeden gol.

Można by tu się rozpisywać, że mieliśmy okazję, że Downing miał pech a Reina szczęście. Że Agbonlahor wiele razy uderzał na bramkę Reiny, bądź też podawał, bo to słowo bardziej tutaj pasuje.

Tylko co z tego jak najpewniejsza obrona w lidze (bo takie miano do nas przyległo) przewraca się w 93 minucie przed rywalem i napastnik którego nazwisko było częściej wymieniane w pytaniach gdzie jest a niżeli jego udane akcje strzela nam bramkę.

Takie porażki są najgorsze w moim odczuciu. I wybaczcie jeżeli teraz myślicie, że czytacie felieton a nie relację ze spotkania. emocje wzięły górę i proszę o wyrozumiałość.

Zapewne w komentarzach będzie mnóstwo wypowiedzi kibiców naszych dzisiejszych rywali rywali. Dlatego już teraz je zlejcie i przypomnijcie sobie ich komentarze po meczu z Man U.

Aktualności na temat: Główne newsy; Mecze;

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze użytkowników
offline
Dodał: Agbonlahor, 31 grudnia 2009; 16:22
Nie tylko po fantastycznych wygranych jest się dumnym z bycia kibicem danej drużyny, ale również po tak jakby nie było dotkliwych porażkach!!! VILLA! VILLA! VILLA!!!
offline
Dodał: Zaba81, 31 grudnia 2009; 00:04
Warunki atmosferyczne były tragiczne w tym samym czasie jak był rozgrywany mecz leciałem samolotem do Birmingham, niedośc że nie oglądałem meczu to jeszcze samolot przekierowali na inne lotnisko do Nottingham z powodu złych warunków pogodowych.Wracając do meczu to pechowa porażka która boli ale Villa zagrała o niebo lepiej niz z Arsenalem oglądałem dziś powtórke żeby niebyło.Niewiem czemu ale MON boi się zakupić jakiegoś napastnika no ale cóż jego będą rozliczać po sezonie.Osobiście uważam że jeśli Villa zajmie miejsce w pierwszej 6 to będzie sukces, kolejny sezon w czołówce a co do ligi mistrzów to zajęcie 4 miejsca jeszcze tego nie gwarantuje trzeba mieć naprawdę silną kadre a realia są troszke inne ale walczyć zawsze można i trezeba pozdro dla redakcji i kiboli Villi.
offline
Dodał: treviss, 30 grudnia 2009; 17:48
marniutki jest nasz atak
mieli farta tyle..
offline
Dodał: GShocK, 30 grudnia 2009; 15:18
Co do karnego to arbiter popełnił błąd 2 razy. Raz na naszą a raz na waszą korzyść więc o to bym się nie kłócił. Ale to prawda, że mieliście kilka doskonałych okazji. Powodzenia w kolejnych meczach!
offline
Dodał: AdaM, 30 grudnia 2009; 14:16
boli ta przegrana...
nie chce krakac ale obawiam sie ze skonczymy na 7 miejscu, mamy wyjazdowy mecz z tottenhamem i z kebab city:/

w ogole to sadze iz bardziej niz taki bellamy przydalby sie pewny egzekutor, ktos kogo pilka szuka w polu karnym, ktos kto wchodzi w 89 min i strzela bramke;) tak jak np super pippo, takiego napastnika potrzebuje AV zobaczcie jak malo mamy strzelonych bramek...
offline
Dodał: klocek, 30 grudnia 2009; 13:58
jak narazie to mon powiedzial,zeby kibice nie oczekiwali nowych twarzy bo sklad jest wystarczajacy.....tylko pytam na co?
czy on nie widzi,ze nasz atak w tym roku to tylko gabby?ktory ma zreszta 4 zolte kartki...wiec jeszcze jedna i pauza,emil na kontuzji i carew w sredniej formie...rewelacja
jak nie kupi szybkiego napadziora to znowu polozymy koniec sezonu

we wczorajszym meczu nie mielismy szczescia,pare "setek" bylo no i karny dla nas po zagraniu reka,ale sedzia nie widzial...
offline
Dodał: Zyzu, 30 grudnia 2009; 13:12
.......a pozniej Knight strzelil gola Kanonierom w 92min i to oni stracili dwa oczka.
Ok-mecz przegrany po raz drugi do zera-moje pragnienie to kupic zima dobrego zmiennika dla Gabbego.Moze da rade jednak zalatwic Bellamego
offline
Dodał: Spotler, 30 grudnia 2009; 11:36
z Bentnerem straciliśmy dwa punkty bo tam padł remis po jeden...
offline
Dodał: Kuba, 30 grudnia 2009; 10:40
Dokładnie, zupełnie inaczej patrzy się na porażkę po golu z pierwszej połowy, a inaczej w ostatnich sekundach.
Tak jak Spotler podał, mecz z ManU, Ferguson wpuszcza Machede i ten załatwia mu mecz w ostatnich minutach.
ANalogicznie z Arsenalem, Bendtner strzela gola w doliczonym czasie i po chwili jest koniec i 0 punktów.
offline
Dodał: Spotler, 30 grudnia 2009; 10:07
Nie mówię o meczu z Arsenalem z przed dwóch lat i meczu z Manchesterem przed rokiem no i teraz z wami. Zawsze dostawaliśmy bramkę w okolicach 93-94 minuty
offline
Dodał: GShocK, 30 grudnia 2009; 09:45
Nie wiem czy się nie mylę, bo kibicuje LFC i rzadko śledzę mecze AV. Ale czy te słowa są
na miejscu : " Ale czy określenie "taka jest piłka nożna" musi zawsze dotykać nas a nie drużynę rywala? " Zajmujecie 5 miejsce w tabeli. To pokazuje chyba, że gracie dobrą piłkę. Chyba, że masz na myśli te 2 porażki z Arsenalem i teraz z The Reds. Tyle, że ta pierwsza była dość wysoka więc chyba o nieszczęściu mówić tam nie można.
offline
Dodał: max95, 30 grudnia 2009; 00:34
Ach, szkoda słów, naprawde zwycięstwo było blisko...
offline
Dodał: Zyzu, 29 grudnia 2009; 23:51
Warunki do grania byly slabe,padal snieg z deszczem i woda stala na boisku.Dupa mi zmarzla na meczu i zlosc po ostatnim gwizdku maksymalna.Liverpool zstworzyl jedna jedyna bramkowa sytuacje i to wystarczylo-zreszta sporo im w tym pomoglismy Warnock-Dunne i wslizg Gabbego.Mozna teraz gadac ze sedzia gwizdal kaszane a wlasciwie nie gwizdal kiedy ewidentnie pchali naszych-raz w polu karnym,ale teraz to juz za pozno.Dostajemy drugi mecz z rzedu i drugi do zera.Oni maja Torresa ktory nic nie gral przez 92minuty a wygral im mecz
Oby nie bylo to poczatkiem kryzyzu. Acha-zmiany MONa zaczynaja mnie dobijac
offline
Dodał: dwasyl5, 29 grudnia 2009; 23:29
:(((
offline
Dodał: Spotler, 29 grudnia 2009; 23:16
Ale czy określenie "taka jest piłka nożna" musi zawsze dotykać nas a nie drużynę rywala? Za dużo już przegraliśmy ostatnimi czasy w końcówkach...
offline
Dodał: GShocK, 29 grudnia 2009; 23:06
1 komentarz kibica Liverpoolu:

Brawo za mecz, bo stał na wysokim poziomie, mieliśmy więcej szczęścia i mamy 3 pkt. Szkoda mi AV bo pokazało wysoką klasę i dopiero błąd w końcówce. Taka jest piłka nożna...!

Co do ManU to przyjdzie na nie czas :)
Projekt: KarolKochanowicz.pl / Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright © 2006-2011 by AstonVilla.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone